Gabriel Fahrenheit jest jednym ze sławniejszych na świecie gdańszczan. Każdy Amerykanin zna nazwisko gdańskiego wynalazcy skali temperatury, gdyż Stany Zjednoczone pozostają po dziś dzień krajem, gdzie temperaturę atmosferyczną mierzy się w stopniach Fahrenheita. A choć słynny naukowiec większość życia spędził w Holandii i Anglii, nie zapomniał o podtrzymywaniu związków z miastem swojego urodzenia i dzieciństwa, do którego w czasie dorosłego życia powracał dwukrotnie. Wedle popularnej legendy temperatura zera stopnia w skali Fahrenheita została ustalona w czasie jednej z wizyt w rodzinnym mieście, na podstawie najniższej temperatury odnotowanej w Gdańsku zimą na przełomie 1708/1709 roku. Zero stopni w tej skali odpowiada temperaturze minus 17,8 stopni w skali Celsjusza. Współcześnie warto zobaczyć w Gdańsku dwie pamiątki przypominające o pochodzeniu Fahrenheita. Pierwszą z nich jest kamienica Fahrenheita, znajdująca się przy ul. Ogarnej 95, która została niedawno udekorowana malunkiem zawierającym wpisane w okrąg imię i nazwisko fizyka. Drugą jest znajdująca się na Długim Targu, u wylotu ul. Mieszczańskiej, kolumna meteorologiczna, stylizowana na XVIII wiek, zawierająca termometr i barometr. Urządzenie, choć jest współczesne, stanowi jednak rekonstrukcję podobnego, które znajdowało się w tym miejscu przed wojną.